Treść petycji
Polskie Towarzystwo Psychiatryczne szacuje, że ADHD dotyczy około miliona dorosłych w Polsce. W 2024 roku świadczenie z rozpoznaniem F90 otrzymało 11 022 dorosłych (Centrum e-Zdrowia, zbiór „Zaburzenia psychiczne oraz ADHD w latach 2010–2024”). To znaczy, że diagnozę w systemie publicznym ma mniej więcej jedna osoba na sto spośród tych, u których ADHD prawdopodobnie występuje.
Liczba dorosłych z tym rozpoznaniem wzrosła z 1 443 w 2010 roku do 11 022 w 2024 — blisko dwukrotnie w samym ostatnim roku. System refundacyjny nie drgnął przez ten cały czas.
Diagnostyka jest formalnie bezpłatna: dorosły może zgłosić się bez skierowania do poradni zdrowia psychicznego. W słowniku świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia nie istnieje jednak ani jedna pozycja zawierająca słowo „ADHD”. Nie ma odrębnego świadczenia, nie ma jego wyceny i nie ma sprawozdawczości kolejkowej. Państwo nie mierzy więc czasu oczekiwania na diagnozę, której nie wyodrębniło.
To, co da się zmierzyć, wygląda tak: do poradni zdrowia psychicznego dla dorosłych czeka 91 267 osób, mediana średniego czasu oczekiwania wynosi 42 dni, ale 16 procent poradni raportuje ponad 90 dni, a rekord to 627 dni (dane z Informatora o Terminach Leczenia NFZ, czerwiec–lipiec 2026). To czas do pierwszej wizyty, nie do diagnozy — ta wymaga wywiadu trwającego co najmniej półtorej godziny i badania psychologicznego.
Po diagnozie zaczyna się druga bariera. Refundacją objęte są 24 produkty z metylofenidatem i atomoksetyną, ale wskazanie w obwieszczeniu Ministra Zdrowia kończy się na słowach „u dzieci powyżej 6 r.ż.” i „u dzieci od 6 roku życia oraz u młodzieży”. Charakterystyka produktu leczniczego Concerty obejmuje natomiast „dzieci w wieku 6 lat i starsze oraz osoby dorosłe”. Ograniczenie do dzieci jest więc decyzją administracyjną, a nie rejestracyjną ani kliniczną. W dniu osiemnastych urodzin ta sama osoba, z tą samą diagnozą i tym samym lekiem, zaczyna płacić za niego pełną cenę.
Ministerstwo Zdrowia odpowiadało już, że nie prowadzi w tej sprawie żadnych postępowań (odpowiedź na interpelację nr 11973 z 22 września 2025 r.). W tym samym piśmie resort sam opisał wyjście: art. 30a ustawy o refundacji pozwala Ministrowi zlecić Prezesowi Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji przygotowanie wykazu leków bez czekania na wniosek producenta. Minister skorzystał z tej ścieżki dwukrotnie — w kardiologii w październiku 2024 i w onkologii w maju 2025.
Dlatego zwracamy się o trzy rzeczy.
Po pierwsze: o wydanie Prezesowi Agencji zlecenia przygotowania wykazu w trybie art. 30a ust. 2 ustawy o refundacji, obejmującego leki stosowane w ADHD u osób dorosłych. Agencja ma na odpowiedź 60 dni. Nie prosimy o refundację z urzędu — prosimy o uruchomienie procedury, którą resort zna i już stosował.
Po drugie: o wyodrębnienie w koszyku świadczeń gwarantowanych kompleksowej diagnostyki ADHD u osób dorosłych, razem z jej wyceną i osobną sprawozdawczością kolejkową. Bez tego nikt nie wie, ile ta diagnoza trwa, a czego państwo nie mierzy, tego nie planuje. Pilotaż centrów zdrowia psychicznego kończy się 31 grudnia 2026 roku, a docelowy model opieki ma wejść 1 stycznia 2027 — to jest właściwy moment, żeby wpisać tę ścieżkę w nowe przepisy, a nie doklejać ją potem.
Po trzecie: o publiczną informację, czy w 2026 roku zlecenie z art. 30a obejmujące psychiatrię zostało wydane albo jest planowane. Poprzednia odpowiedź resortu mówiła o roku 2025 i straciła aktualność.
Nie prosimy o pieniądze na leczenie dzieci kosztem dorosłych ani odwrotnie. Prosimy o to, żeby diagnoza postawiona w wieku dziewiętnastu lat znaczyła w polskim systemie ochrony zdrowia tyle samo, co postawiona w wieku dziewięciu.
.jpg&w=1920&q=75)