
Jest ciepły, czerwcowy dzień. Słońce zaczepnym i zarazem czułym smaganiem promieni
zachęca do opuszczenia swoich domostw. Ja swoje muszę opuścić czym prędzej –
nieubłaganie zbliża się godzina niezwykle ważnego spotkania.
Biegam po mieszkaniu, usiłując zebrać we wspólną całość swój podstawowy dobytek: klucze,
smartfon, portfel nabrzmiały od kart stałego klienta… Potykam się o jakiś psotny kant, który
powoduje, że przewracam się, rozsypując wokół siebie wszystkie te kosztowności. Słyszę, jak
sąsiedzi za oknem żywo pertraktują o tym, który z nich jest winny zniszczenia stojącego tu
jeszcze niedawno małego drewnianego płotka. Pies tuż przy wiszącej nad moją głową
podłodze donośnie skarży się na Pana, który pozostawił go na pastwę samotności.
Wybiegam ze swojego mikroświata, łapię taksówkę i usiłuję przechytrzyć czas. „To tylko
kawałek, na pewno nikt i nic nie stanie nam na drodze, na pewno zaświeci się dla nas zielone
światło” – powtarzam sobie w duchu. Przecież musi być jakiś sposób na to, aby uniknąć
kolejnej w tym tygodniu kompromitacji!
Wtem przechodzi mnie nieprzyjemny dreszcz. Do mojej świadomości dociera podszept o
mailu, na którego muszę udzielić odpowiedzi, zanim wybije północ. Wzdycham, załamana
samą sobą. Wiem, że przy końcu tego dnia czekał będzie mnie maraton, na który moje
zmęczone ciało i dusza nie mają już siły.
Takie właśnie cierpienia stają się udziałem mojego mózgu z ADHD – tego mózgu, który
wkłada wszystkie dostępne sobie siły w to, aby wykreować człowieka perfekcyjnego i który
wierzy, że TYM RAZEM SIĘ UDA, że zdoła samego siebie naprawić. A później musi
pokornie pochylić się przed życiem, uznając swoją słabość.
Alicja Bazan

Członkini Stowarzyszenia, Redaktorka
W Stowarzyszeniu zajmuje się przeprowadzaniem rekrutacji oraz pisaniem artykułów na stronę. Prowadzi szkolenia związane z tematem szeroko pojętej neuroatypowości oraz edukuje z zakresu języka inkluzywnego i dostępności. W mediach społecznościowych prowadzi profil samorzeczniczy „Kobieta z ADHD”. Studiuje pedagogikę specjalną i psychologię stosowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim. Współtworzy grupę na Facebooku „Neuroatypowe nauczycielki, pedagożki i opiekunki”. Jest członkinią Rady Instytutu Pedagogiki. Interesuje się arteterapią oraz filozofią, w wolnych chwilach czyta książki, medytuje i spotyka się z przyjaciółmi.
